Jak kolekcjonować półgrosze Jagiełły?

Jak kolekcjonować półgrosze Jagiełły?

Zbierajmy monety - Półgrosze Władysława Jagiełły

Rynek numizmatyczny to tysiące transakcji zawieranych każdego dnia. Oferta jest szeroka, od monet antycznych, aż po współczesne monety obiegowe różnych państw. Pośród tego bogactwa początkujący zbieracz może się łatwo zagubić. Osobiście tego doświadczyłem zaczynając swoją przygodę z numizmatyką wiele lat temu. Kupowałem monety, które w danej chwili wydawały mi się ciekawe i na które pozwalał mi skromny budżet nastolatka. W ten sposób dość szybko zgromadziłem zbiór składający się na kilka klaserów monet polskich i zagranicznych z różnych okresów historycznych. Upłynęło kilka lat zanim zrozumiałem, że moja ”kolekcja” to w rzeczywistości zbieranina monet nijakich. Pragnąc to zmienić, zostawiłem sobie tylko kilkanaście egzemplarzy, które dały początek nowej kolekcji. Pośród nich nie było jeszcze żadnej monety średniowiecznej, a pierwszy półgrosz Władysława Jagiełły trafił do mnie kilka lat później. Przez ten czas popełniłem jeszcze wiele błędów zanim pojąłem, na czym tak naprawdę polega kolekcjonowanie. Ten artykuł będzie o tym jak stworzyć piękną kolekcję półgroszy Jagiełły i tych błędów unikać.

Literatura na temat półgroszy Władysława Jagiełły

Zbieranie półgroszy Jagiełły jest bardzo pasjonujące, ale wymaga cierpliwości i wiedzy, która jest niezbędna, żeby swobodnie poruszać się w temacie. Zdobyć ją możemy przede wszystkim studiując fachową literaturę. W ten sposób nauczymy się rozpoznawać poszczególne typy, odmiany oraz ocenimy ich rzadkość. Pierwsze poważne prace na temat mennictwa Jagiellonów powstały w XIX w. Z przyjemnością czyta się pisane starą polszczyzną dzieła prekursorów polskiej numizmatyki: Franciszka Piekosińskiego i Kazimierza Stronczyńskiego. Obowiązkową lekturą jest wydana w 1970r. obszerna praca Stanisławy Kubiak „Monety pierwszych Jagiellonów”. Bogaty zasób wiedzy oferują czasopisma, wśród których godne polecenia są Wiadomości Numizmatyczne wydawane od 1957 r. Warto również zgłębić temat średniowiecznych technik menniczych. Ta wiedza będzie przydatna, żeby ocenić stan zachowania monety lub rozpoznać fałszerstwo. Na koniec chciałbym polecić swoją pracę: „Półgrosze koronne Władysława II Jagiełły 1394-1414”, która jest ukoronowaniem moich wieloletnich badań nad monetą półgroszową tego władcy. Jest to synteza dotychczasowych badań poszerzona o wiele nowych ustaleń i często zaskakujących odkryć. Więcej na jej temat znajdziesz tutaj.

Książka Półgrosze Koronne Władysława II Jagiełły 1394-1414

Typologia półgroszy Władysława Jagiełły

Półgrosze koronne Władysława Jagiełły podobnie jak wszystkie monety polskie bite przed 1506 r. są niedatowane. Wybijano je na przestrzeni lat 1394 -1414 tylko w jednym ośrodku menniczym w Krakowie. Awers tych monet zawsze zdobi korona, a rewers orzeł jagielloński. Legenda zapisana w otoku ma brzmienie: MONE WLADISLAI REGIS POLONIE (moneta Władysława króla Polski). W świetle tak przedstawionych informacji, zbieranie półgroszy można uznać za niezbyt ciekawe. W rzeczywistości te monety to istne bogactwo typów i odmian. Podstawę podziału typologicznego półgroszy Jagiełły pełnią znaki mincerskie znajdujące się pod koroną. Dzięki nim, w powiązaniu ze źródłami pisanymi zachowanymi do naszych czasów, było możliwe dość precyzyjne datowanie poszczególnych typów. Liczną grupę stanowią też półgrosze bez znaków mincerskich, które zostały sklasyfikowane w oparciu o kształt korony oraz datowane na podstawie analizy porównawczej cech typologicznych (koron, orłów, typografii). Ostatecznie wyodrębniono aż dziewiętnaście typów półgroszy i w sumie ponad 400 różnych odmian!

Chronologia i datowanie półgroszy Władysława Jagiełły

Działalność mennicy Krakowskiej w czasach Władysława Jagiełły możemy podzielić na cztery etapy. W latach 1389-1399 była ona dzierżawiona przez miasto. Na początku wybijano w niej tylko monetę denarową, od 1393 roku również trzeciaki, a pierwsze półgrosze opuściły jej progi około roku 1394. W początkowym okresie emisji półgroszy pieczę nad produkcją trzymali Piotr Bork (litera P pod koroną) i Mikołaj Bochner (litera N). Lata 1399-1406 to okres dzierżawy prywatnej Szymona de Talentis (litera S) i Andrzeja Czarnyszy (litera A), a także ich działalność wspólna oznaczona na monetach literami AS lub SA. Od roku 1407 mennica przechodzi pod zarząd królewski i w ten sposób działa aż do roku 1414. W tym czasie wybijano półgrosze bez sygnatur oraz sygnowane znakami, których nie można przypisać znanym w tym okresie mincerzom (+, O, X, ǂ). Wtedy też wypuszczono krótką emisję półgroszy z literą N przypisywaną Mikołajowi Follisfessil oraz typy z ostatnich lat emisji sygnowane literami Fǂ i Wǂ uznawane dawniej za wytwory mennicy wschowskiej. Ostatni, najmniej ciekawy dla nas okres obejmuje lata 1431-1434, kiedy bito tylko denary.

Budżet kolekcjonera

Zdobycie wszystkich dziewiętnastu typów półgroszy może okazać się sporym wyzwaniem z uwagi na rzadkość niektórych, a co za tym idzie ich wysoką cenę. Spójrzmy na poniższe zestawienie, w którym dokonałem subiektywnej wyceny półgroszy w różnych stanach zachowania. Specjalnie nie przyjąłem żadnej powszechnie stosowanej skali służącej do oceny, gdyż według mnie są one nieadekwatne w zastosowaniu do monet średniowiecznych. Osobiście uznałbym za ładniejszy egzemplarz obiegowy, lekko wytarty, ale w pełni czytelny, zamiast niedobitego albo podwójnie wybitego z połyskiem menniczym. Stan zachowania ma istotny wpływ na cenę, ale stanowczo odradzam oszczędzanie na jakości. Monety w słabszych stanach warto włączać do kolekcji tylko w przypadku rzadkich pozycji. Zakup popularnego, ale słabo zachowanego półgrosza, będzie niepotrzebnym wydatkiem i prędzej czy później się go pozbędziemy.

Jak wynika z powyższej tabeli, stworzenie kolekcji wszystkich typów, to w zależności od stanu zachowania wydatek rzędu 6500 -13000 zł. Czy to duża kwota? To zależy jak na to patrzeć. Uzupełnienie kolekcji o te najrzadsze, najdroższe typy, nie musi przecież nastąpić od razu. Najważniejsze to czerpać radość z posiadania pięknych starych monet i mieć w głowie plan, według którego chcemy rozwijać kolekcję. Numeracja pozycji katalogowych w mojej książce to zadanie ułatwia. Mamy tu przejrzysty, zrozumiały układ. Pierwsza rzymska liczba oznacza typ, kolejna odmianę, a ostatnia wariant. Kolekcję można tworzyć skupiając się na typach, ale równie dobrym pomysłem jest poszukiwanie odmian. Najwyżej postawioną poprzeczką jest zbieranie wariantów napisowych i nietypowych znaków międzywyrazowych. Dużym zainteresowaniem cieszą się omyłkowe legendy, których na półgroszach Jagiełły znajdziemy niemało. Wszystkie tego typu osobliwości najczęściej powstają na skutek użycia tylko jednego stempla, przez co są one bardzo rzadkie, albo wręcz unikatowe. Tego typu walory osiągają na aukcjach bardzo wysokie kwoty.

 

Zbieranie półgroszy to pasja

Zbieranie półgroszy Jagiełły to coś więcej niż tylko zdobywanie kolejnych egzemplarzy do swojej kolekcji. Za tym srebrnym krążkiem kryje się piękna historia naszego kraju, o której warto pamiętać. Dlaczego król nie bił monet przez cały okres swoich rządów? Którymi półgroszami najprawdopodobniej finansowano wojnę z zakonem krzyżackim, a które mogły zostać wybite z części otrzymanego okupu. Jaką wartość miał półgrosz w czasach kiedy był w obiegu? Na te i wiele podobnych pytań warto poznać odpowiedź, aby móc z pasją opowiadać o swojej kolekcji.

Dodaj komentarz